Parę zdjęć ze studia, w którym powstaje nowy album Deftones w rozwinięciu oraz filmik z tekstem do nowego singla Rocket Skates, który pojawił się na oficjalnym kanale Deftones w serwisie youtube.com.
Widać że panowie dobrze się bawią/bawili w studiu. FRANK ZA DUŻO PALI!! :/ hahahaha
- 1 marca 2010 at 2:10
sasquacz said:
Bravo. Nowa strona świetna. Nowa piosenka świetna. Panowie robicie świetną robotę. Będę tu wpadał tak często jak to tylko możliwe (zwłaszcza że nowa płytka tuż tuż)
- 1 marca 2010 at 10:53
xGetBoredx said:
Dla mnie totalny WOW, że zorganizowali sobie studio w domu (czy bardziej dom w studio, hehe). Siedzieć tam 24/7 i nagrywać – niesamowite. Podoba mi się sposób w jaki Deftones nagrywają płyty – widać, że wszystko jest robione z pasją. Stephen widać ciągle ciora w golfa i dużo pali
- 1 marca 2010 at 17:23
dominik said:
To Frank czy Stephen pali, czy oboje hehe? Ale zgadzam się… genialnie sobie to urządzili.. wygląda świetnie i atmosfera jak widać rodzinna się tam ciągle tworzyła … będzie genialny album!!
- 1 marca 2010 at 19:21
xGetBoredx said:
Oni tam wszyscy jarają gibony ;P Na jednym koncercie grali zdaje się cover jakiegoś kawałka Weezera i Stephen zaczął pykać solówkę (a dobrze wiemy, że on solówek nie gra, hehe) i trochę się zawstydził bo przestał. Chi się podjarał, przerwał mu i powiedział, że jak zagra do końca to dostanie jego zapas trawy
- 2 marca 2010 at 15:44
dominik said:
O kurde ale zachęta D Chi wiedział jak zmotywować kolegę z zespołu
Widać że panowie dobrze się bawią/bawili w studiu. FRANK ZA DUŻO PALI!! :/ hahahaha
Bravo. Nowa strona świetna. Nowa piosenka świetna. Panowie robicie świetną robotę. Będę tu wpadał tak często jak to tylko możliwe (zwłaszcza że nowa płytka tuż tuż)
Dla mnie totalny WOW, że zorganizowali sobie studio w domu (czy bardziej dom w studio, hehe). Siedzieć tam 24/7 i nagrywać – niesamowite. Podoba mi się sposób w jaki Deftones nagrywają płyty – widać, że wszystko jest robione z pasją. Stephen widać ciągle ciora w golfa i dużo pali
To Frank czy Stephen pali, czy oboje hehe? Ale zgadzam się… genialnie sobie to urządzili.. wygląda świetnie i atmosfera jak widać rodzinna się tam ciągle tworzyła … będzie genialny album!!
Oni tam wszyscy jarają gibony ;P Na jednym koncercie grali zdaje się cover jakiegoś kawałka Weezera i Stephen zaczął pykać solówkę (a dobrze wiemy, że on solówek nie gra, hehe) i trochę się zawstydził bo przestał. Chi się podjarał, przerwał mu i powiedział, że jak zagra do końca to dostanie jego zapas trawy
O kurde ale zachęta
D Chi wiedział jak zmotywować kolegę z zespołu
nice! weed, alcohol and deftones
Leave your response!
Reklama
Sponsorowane
Najnowsze
Kategorie
Linki
Buttony
Komentarze
Archiwum
Tagi