Wywiad dla deftnz.net, marzec 2007

Wywiad przeprowadzony 12 marca, 2007 roku dla czytelników deftnz.net.

SATURDAY NIGHT WRIST

Po prawie 3 miesiącach od wydania Saturday Night Wrist jakie są Twoje odczucia/opinie związane z tym albumem? Jakiś żal?

S: Nie żałuje niczego, kocham go.

W jednym z wywiadów Shaun Lopez [producent SNW] wyjaśniał nam, że on i Chino przerobili dużo struktur piosenek z SNW. Byłbyś w stanie coś powiedzieć na ten temat? Jak pracował zespół z Shaun Lopez’em bez Chino?

S: Nie byliśmy w stanie dać swojej opinii na ten temat ponieważ Chino wziął to wszystko na siebie bez naszego pozwolenia. Egoistyczne zachowanie. Wkurzyliśmy się na to bardzo. Nie napisaliśmy tych piosenek by Chino wrócił i je pozmieniał. Pewnego dnia może nas naprawdę stracić jeśli będzie dalej robił takie numery.

Demówki z SNW, które nagraliście z Bob’em Ezrin pokazują nam bardziej klimatyczną i progresywną stronę Deftones i różnią się od finalnej wersji albumu. Masz jakiś żal w stosunku ostatecznego wyglądu albumu?

S: Tak jak powiedziałem, sprawdź odpowiedź na pierwsze pytanie.

Jestem ogromy fanem piosenki demo „Finger of Death”. Czy ten kawałek będzie miał jakąś przyszłość jak i reszta, która nie znalazła się na albumie?

S: Nie ma tu żadnej przyszłości dla tych piosenek, póki Chino nic z nimi nie zrobi.

Podczas pracy nad SNW, Maverick próbował wywierać presję na was by mieć trochę kontroli nad waszym projektem? Jakie z tym się czujesz?

S: lol

Jakie jest powiązanie aktualnie z Maverick i waszym zespołem?

S: Teraz żadne. Mamy swoją wytwórnie a jest nią Warner Bros.

ZESPÓŁ

Wasza trasa promocyjna SNW dobiegła końca. Planujecie się teraz skupić na swoich pobocznych projektach czy startujecie z nagrywaniem nowego albumu Deftones?

S: Z moim drugim zespołem Kush, chcemy nagrać album w tym roku i wypuścić go w przyszłym. Również mam inny „drum and bass” projekt pod nazwą Sol Invicto, który również będzie dostępny w tym lub przyszłym roku. My [Deftones] planujemy jeszcze trasy koncertowe więc pracowicie, pracowicie, pracowicie – taki jest plan.

W marcu/kwietniu będziecie mieli tour po Francji (i Europie) ze swoimi starymi kumplami z Will Haven. W Europie bardzo się cieszymy, że Will Heaven będzie z wami ponieważ jest to bardzo szanowany zespół a takiego rodzaju trasy często się zdarzają u Was, w USA. Jakie są Twoje odczucia na temat wspólnej trasy z nimi? Możemy się spodziewać jakiś niespodzianek albo wspólnych występów na scenie?

S: Kochamy ich. Jeśli chodzi o jakieś niespodzianki, nic nie planowaliśmy. Ważne, żeby to był świetny czas, więc zobaczymy.

W ostatnim wywiadzie dla Ultimate Guitar, możemy przeczytać, że planujesz nagrywać jakiś materiał podczas letniej trasy po USA. Dalej masz taki zamiar?

S: Mam wiele planów. Jedyny problem jest prosty: nie wystarczająca ilość godzin podczas dnia, żeby zrobić wszystko to co bym chciał.

Chino ma zamiar wyprodukować następny album Will Heaven z Shaun Lopez. Myślałeś by zająć się produkcją następnego albumu Deftones czy powrócić do pracy z Terry’m Date?

S: lol. Deftones zdecyduję czego chce kiedy już zaczniemy nagrania. Robie planów nie jest sprawą prostą dla nas.

Podczas nagrywania albumów Twoje relacje z Chino bywały czasem bardzo trudne. Nie boisz się, że przy nagrywaniu następnego albumu mogą sięgnąć zenitu i wybuchnąć? Masz jakieś dobre rozwiązanie by temu zapobiec?

S: Jasne, tylko on jest nieuprzejmy dla nas wszystkich. Jeśli jest jakaś nieciekawa sytuacja, to przez to, że zachowuję się jak kutas dla nas. I ewentualnie , nie chcemy się z tym godzić i wtedy robi się z tego problem.

Podczas doświadczeń Chino z Team Sleep spędziłeś trochę czasu nad B-Sides & Rarities. Czy kiedykolwiek będzie chcieli wydać Volume #2 ?

s: Na pewno pewnego dnia będzie dużo takich kawałków. Ale teraz nic nie jest na liście.

Deftones już niedługo będzie miało 20 lat. Jaka jest Twoja wizja związana z całą dyskografią, Twoją karierą muzyczną związaną z Deftones i ogólnie?

S: Będziemy ze sobą jeszcze bardzo długi czas, jeśli Chino nie zrobi żadnego dramatu. Chciałbym powiedzieć, żeby każdy zapamiętał: kocham Chino. Jesteśmy przyjaciółmi/rodzinną. I będziemy przez cały czas. Ale pewnego dnia, może być tak, że Chino popełni błąd, którego nie będziemy w stanie zaakceptować. Co to będzie, nie wiem. Mam nadzieję, że nigdy się tak nie stanie. Czas pokaże. Teraz mamy ogromną przyjemność z bycia razem i będziemy kontynuować robie muzyki wspólnie.

TY

Jesteś uznawany, za „metala” w swoim zespole. Jak Ci się widzą piosenki typu „Lucky You” lub „U,u,d,d,l,r,l,r,select,start” ?

S: Tylko ja gadam o metalu. Lubię wiele rzeczy poza metalem. Ale jako gitarzysta to mój ulubiony rodzaj muzyki do grania. Jako słuchacz, nie mam limitów. Fakt, mamy parę spokojnych piosenek, które ja też pisałem. Nie wszystkie, ale część z nich. Nie pisze tekstów. To nie dla mnie.

Często grasz na basie albo na keyboardzie (szczególnie na Beware) na żywo. Co Cię do tego motywuje? To jest Twoja odpowiedź by Chino grał więcej na gitarze?

S Lol, nie. To jest coś co lubię robić. Nie ma innego powodu.

Twoja gitara staję się cięższa z każdym albumem. I jak wszyscy wiedzą jesteś ogromnym fanem Meshuggah. Myślisz by zacząć grać na 8-strunowej gitarze?

S: Tak, 8 strun będzie na następnym albumie.

Aktualnie słyszeliśmy o Twoim projekcie Sol Invicto. To coś ewaluowało z Kush, czy to zupełnie coś innego?

S: Zupełnie coś innego.

Jaki jest Twój projekt z Sol Invuicto?

S: To jest nadal w zarodku. Po prostu granie muzyki.

Deftones ma obecnie małą przerwę pomiędzy 2 trasami. Jaki jest typowy dzień Stephen’a Carpenter’a, który lubi?

S: Golf, golf, golf. Poza tym palenie zioła, tv, spotykaniem się z przyjaciółmi, jedzeniem i ostatecznie lecz nie w ostateczności jakiś sex. lol

Pamiętam, że w starych wywiadach mówiłeś, że Twoją ulubioną piosenką graną na żywo jest „Lotion”. Jaka jest teraz?

S: Rats!rats!rats!

Co tam z Twoją karierą związaną z golfem? Jakieś powiązanie z Twoim nickiem na MySpace (goin pro 2k8!!!) ?

S: Tylko praktyka. Goin pro 2k8!!! to mój cel. To realistyczny wymysł a nie coś co mi się spodobało. Ale jeśli będę mógł to zrobić to będzie tak długo jak będę potrafił.

Jakieś pytanie, które zapomniałem Ci zadać?

S: Nie potrafię czytać w Twoich myślach. Jeśli mógłbym, byłbym na szczycie świata!!!

Ostatnie słowa dla czytelników deftnz.net?

S: Ok, nadchodzą. Dla wszystkich, którzy to przeczytali i mogą się zastanawiać o co nam chodzi. Po pierwsze jesteśmy grupą przyjaciół. Zespołem, w którym jesteśmy nadal grupą przyjaciół robiąc wspólne rzeczy. Problemy, mamy ich dużo. Ale najważniejsza sprawa dla nas wszystkich to miłość do tego co robimy i siebie nawzajem. Więc, tak jak z początku mógłbym powiedzieć to zaszczyt robić muzykę i mieć ludzi, którym się podoba tak bardzo. Ode mnie, od nas do was wszystkich, dziękuję bardzo za wasze wsparcie.

…wróć do wywiady

Podziel się!