Biografia

W wieku czternastu lat Stephen Carpenter został potrącony przez ciężarówkę. W tamtych czasach muzyka go prawie w ogóle nie interesowała. Cały czas jeździł. Po wypadku nabrał większego dystansu do deskorolki i nie pociągała już tak bardzo. Wkrótce po tym jak Stef został wypisany ze szpitala, odwiedził go kolega z gitarą.Za pieniądze z odszkodowania kupił sobie gitarę ze wzmacniaczem i rozpoczął zgłębiać tajniki ciężkiego rocka.

Tymczasem w innej części Sacramento, burzliwy okres dojrzewania przechodził Chino Moreno. Naprawdę nazywa się Camillo Wong Moreno, a przydomek Chino nadała mu matka, ze względu na jego chińskie rysy twarzy. W wieku 11 lat Chino zainteresował się breakdance’em, później deskorolką. I tak drogi Chino i Stephena zeszły się.

Pewnego dnia do domu Stephena, Chino przyprowadził swojego kolegę Abe’a Cunninghama, który grał na perkusji, ze względu na jego muzyczne tradycje w rodzinie. Gdy Stepghen i Abe dogadali się co do muzyki, dołączył do nich basista Chi Cheng. Potem spytali China, czy nie zechciałby z nimi śpiewać. Jako, że jak sam twierdzi nie potrafił grać na czymkolwiek zajął się wokalem. Nazwę “Deftones” wymyślił Stephen.

Od momentu powstania zespołu, a miało to miejscu w 1988 roku, do debiutu minęło 7 lat. Ale po kolei. Dźwięki, które formacja wydobywała niekoniecznie przebijała się w gusta umalowanych “hairmetalowców” w obcisłych spodniach imitatorów Motley Crue, bo właśnie taka muzyka królowała pod koniec lat 80-tych.

Chłopaki od razu zrozumieli, że jedyną możliwością jest koncertowanie, koncertowanie i jeszcze raz koncertowanie. Grali gdzie się dało. Jak to było w przypadku zespołów bez kontraktu, muzycy łączyli granie z nauką, pracą. Koncertowali w okolicach Los Angeles i tam poznali zaprzyjaźniony zespół Korn. Nie od razu, ale muzyka jaką oferowały te zespoły powoli trafiała do ludzi. To wystarczyło łowcy talentów z wytórni Maverick Records by podpisać z nimi kontrakt. Dalej było już tylko z górki.

Był lipiec 1994 roku. Deftonsi przenieśli się do stolicy grundge’u – Seattle, gdzie między marcem a czerwcem 1995 roku pracowali nad swoim debiutanckim albumem. Producentem tego jak i pozostałych albumów (za wyjątkiem Saturday Night Wrist) był Terry Date. Gościnnie na albumie znalazł się także Frank Delgado, który zajął się skreczami i samplami. Od 2000 roku, jeszcze przed wydaniem trzeciego krążka stał się członkiem zespołu.

Zanim ich pierwszy album “Adrenaline” wyszedł, chłopaki pojechali w trasę koncertową z Bad Brains. Kiedy to w październiku 1995 roku, na półkach sklepowych znalazł się ich debiutancka płyta ruszyli w trasę z Life of Agony. Potem były koncerty z Ozzym Osbourne’em, Panterą i Kiss. Częste trasy koncertowe, festiwale stały się wizytówką zespołu. Aż dziw bierze, że mieli czas na nagranie kolejnego albumu…

Around The Fur pojawił się w październiku 1997 roku. Był to krok do przodu, nie tylko pod względem artystycznym ale i komercyjnym. Wreszcie płyta Deftones znalazła się na ogólnokrajowych listach przebojów. Przebojowe “Be Quiet And Drive” i “My Own Summer” wciąż nadawały stacje radiowe, ten drugi singiel trafił w 1999 roku soundtrack Matrixa. Gościnnie na albumie pojawił się Max Cavalera (Sepultura, Soulfly), gdzie wraz z Chinem zaśpiewali do piosenki “Headup“.

Gdy w 2000 roku pojawił się ich trzeci album – “White Pony“, od razu trafił na 3 miejsce notowań Billboard. Płyta ostatecznie rozeszła się w nakładzie ponad 1,4 miliona egzemplarzy co dało jej status platynowej płyty. Ukoronowaniem sukcesu okazał się nagroda Grammy, którą dostał Deftones w 2001 roku za piosenkę “Elite” w kategorii “Best Metal Performance“. Na płycie gościnnie zaśpiewał Maynard James Keenan (Tool, A Perfect Circle) w piosence “Passenger“.

Kolejny raz przyszło nam czekać 3 lata na nowe wydawnictwo. Album nazwany po prostu “Deftones” ukazał się w maju 2003 roku. W pierwszym tygodniu notowania Billboard album wskoczył na 2 miejsce! Proces nagrywania albumu trwał ponad rok. Był to trudny okres, gdyż kilkakrotnie chłopaki zmieniali miejsce nagrywania. Ostatecznie koszt produkcji wyniósł ponad 2,5 miliona dolarów, a wytwórnia ograniczyła się wyłącznie do dwóch wideoklipów.

Nie obyło się bez problemów także przy najnowszym dziele, czyli “Saturday Night Wrist”. Album ukazał się w październiku 2006 roku. Narastające nieporozumienia torpedowały prawie, że rozpad zespołu! Początkowo producentem albumu został Bob Ezrin (Pink Floyd, Kiss), jednak Chino nie potrafił się dogadać z nim na dłuższą metę. W międzyczasie Chino chwilowo odpoczął od Deftones, zajmując się swoim pobocznym projektem – Team Sleep. W 2005 roku ukazał się ich debiut i projekt Chino’a ruszył w kilkumiesięczną trasę. Mogło się to skończyć dość drastycznie, ale grupa znowu znalazła wspólny język i wraz z Terry Date’em i Shaunem Lopezem przerobili to co już było gotowe, dograli nowe partie i było z górki!

Podziel się!